Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyprawa rowerowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyprawa rowerowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lipca 2019

Słowackie cerkiewki

Słowackie cerkiewki


Wyprawa planowana była już od kilku lat i nareszcie nadszedł czas, że można ją było zrealizować. Po paskudnym maju czerwiec zapowiadał się dożo korzystniejszy. Ślad trasy zaplanowany i wgrany do nawigacji. Sakwy spakowane i zważone. Łączna waga 25 kg. trochę za dużo, ale nie mogłem się zdecydować co z nich wyrzucić. Może dam radę, choć trochę martwi mnie brak formy po słabo przepracowanej zimie, a i wspomniany maj nie dał zbyt dużo okazji do rozkręcenia się. Bilet też już kupiony, więc nie mam odwrotu - ruszam

A to plan na najbliższy tydzień z hakiem


poniedziałek, 14 stycznia 2019

Spacer Lidzbarku Warmińskim

Spacer Lidzbarku Warmińskim





Lidzbark uzyskał prawa miejskie w roku 1308 nadane przez biskup Eberhard z Nysy. Wcześniej istniała tu osada pruska Lecbarg. W połowie XIV wieku zamek lidzbarski stał się siedzibą biskupstwa warmińskiego. Przez pewien czas na początku XV wieku był siedziba wielkiego mistrza Henryka von Plauena. Po wojnie trzynastoletniej wraz z terytorium Warmii znalazł się w Królestwie Polskim

sobota, 5 maja 2018

Green Velo z Elbląga do Augustowa

Green Velo z Elbląga do Augustowa




Pierwszy etap to głównie przygody z PKP. Już miesiąc wcześniej spędziłem półtorej godziny w kolejce do kasy, aby mieć pewność, że wejdziemy do pociągu z rowerami. Nie udało się kupić biletów bezpośrednio chociaż ten sam pociąg jechał również przez nasze miasto i w rezultacie wsiedliśmy w Krakowie tyle, że musieliśmy 4 godziny wcześniej jechać regionalnymi i czekać na nasz skład ponad 3 godziny. Tyle z tego pożytku, że przećwiczyliśmy manewr przesiadki jaka czekała nas w powrotnej drodze bo połączenia będą na styk, a nie chcemy spędzić kolejnych kilku godzin na dworcu w Krakowie przy powrocie. W końcu środku nocy wsiadamy do pociągu, który zawiezie nas do Malborka. To jednak nie koniec przygód związanych z podróżą pociągiem PKP. Oczywiście bilety sprzedano nam na miejscówkę na przeciwnych końcach wagonów niż stanowiska dla rowerów. W rezultacie po zabezpieczeniu rowerów przeciskaliśmy się z wszystkimi bagażami przez cały wagon. Uszkodzone drzwi do wagonu, brudne i śmierdzące toalety to właściwie standard i nie powinny nas dziwić.

Czytaj dalej.....


sobota, 4 listopada 2017

Rowerem przez Bieszczady i Beskid Niski

Rowerem przez Bieszczady i Beskid Niski

Pociąg Intercity przyjechał punktualnie i po dość komfortowej podróży przed 18 zameldowałem się w schronisku młodzieżowym w Przemyślu. Po rozpakowaniu się zostałem obdarowany mapkami i przewodnikami Przemyśla i szlaku Green Velo, korzystając z pogodnego popołudnia ruszyłem, na choć pobieżny objazd Przemyśla. Po prawdzie w tym mieście nie bardzo oddalonym od miejsca, w którym mieszkam jestem po raz pierwszy. Wspinam się do fortu nr XIX Winna Góra położonego na wzniesieniu i należącego do wewnętrznego pierścienia obronnego. Obecnie stanowi on rezerwat przyrody. Potem przez nowy most na Sanie jadę do fortu Szaniec 2. W tym miejscy łączy się historia dwóch wojen światowych. Sklejone ze sobą są pozostałości umocnień z I wojny światowej oraz bunkier linii Mołotowa z II wojny.


W pobliżu pod nowym mostem napotykam na kolejny bunkier tych umocnień. Wracam do centrum miasta by starym mieście przysiąść na ławeczce obok dzielnego wojaka Szwejka, a miły spacer kończę na górze Zamkowej. Rozgrzewkę przed jutrzejszym dniem mam zaliczoną.


piątek, 28 października 2016

Roztocze - Krasnobród



Krasnobród to niewielkie, nadwieprzańskie miasteczko, bogate w przeróżne atrakcje dla każdego typu turysty. Tędy prowadzi wiele rowerowych szlaków. W lecie nad zalewem można poplażować, natomiast poniżej zalewu rozpoczynają się spływy kajakowe meandrującym Wieprzem. I wiele więcej atrakcji o czym później...




Krasnobród - obejrzyj zdjęcia 

Roztocze - Kamienie z Józefowa


Józefów leży nad rzeką Niepryszką w centrum Roztocza i Puszczy Solskiej. Doskonały punkt wypadowy na całe środkowe Roztocze. 



Józefów roztoczański - obejrzyj zdjęcia



środa, 26 października 2016

środa, 19 października 2016

Ze starego albumu Ze Starej Lubovni do Piwnicznej 2007

Szlak ze Starej Lubovni na Słowacji do Piwnicznej jesienią bywa bardzo błotnisty. Prze ruszeniem na szlak trzeba koniecznie zwiedzić Zamek oraz znajdujący się poniżej skansen ziemi spiskiej. Potem można ruszać ciesząc się kolorami jesieni. Zapraszam do zobaczenia fotorelacji z tej wycieczki


Na szlaku ze Starej Lubowni do Piwnicznej - obejrzyj zdjęcia

wtorek, 11 października 2016

Roztocze wschodnie - październik 2016


Roztocze wschodnie

Jako miejsce ostatniego tegorocznego urlopu wybrane zostało Roztocze. A konkretnie Roztocze wschodnie. Noclegi mamy w agroturystyce w przysiółku Bieniaszówka 7 kilometrów od Narola. Po przyjeździe na rozgrzewkę pojechaliśmy rowerami właśnie do Narola na obiad, a po powrocie jeszcze spacer po lesie na grzyby. Kilka kozaczków będzie na jutrzejsze śniadanie



środa, 27 lipca 2016

ROWEREM PRZEZ JURĘ


ROWEREM PRZEZ JURĘ

Odgrzebałem z domowych archiwów opis swojej jednej z pierwszych poważnych wypraw rowerowych. Publikuję go niemal bez zmian jako wspomnienie sprzed lat.


Opis ten będzie niecodzienny bo sam charakter wyprawy był jak dla mnie niezwykły. Wprawdzie od dawna taka eskapada była w moich planach, ale dopiero teraz gdy usłyszał o takim pomyśle Kazik - mój towarzysz licznych przejażdżek - namówił mnie i zmobilizował do jej realizacji. To pierwsza i mam nadzieję nie ostatnia wycieczka rowerowa. Zapraszam więc na relację z Jury Krakowsko - Częstochowskiej. Rowerem.



niedziela, 17 lipca 2016

Wokół Tatr - wyprawa rowerowa


Wokół Tatr - wyprawa rowerowa



Pierwotny plan zakładał start w dniu wczorajszym. Jednakże potężne opady zmusiły nie do skrócenia trasy i przesunięcie jej na kolejny dzień

Galeria zdjęć z wyprawy


    Dzień 1

Piwniczna – Stará Ľubovňa– Spišká Belá– Kieżmark – Mlynčeky - Tatranská Lomnica

Dystans 65.55 km Łączna wysokość podjazdów 1389.99 m


Po bezproblemowej podróży PKP punktualnie 14.04 wysiadłem na stacji Piwniczna Zdrój. Po inauguracyjnej fotografii ruszyłem wzdłuż Popradu do nowego mostu wiodącego do granicy ze Słowacją w Mniszku. Przez chmury od czasu nieśmiało wyglądało blade słońce. Przez pierwsze kilometry szło bardzo dobrze, ale jak się spodziewałem wkrótce zaczęły się schody, a konkretnie jak pokazuje znak 12% podjazdu. Na szczęście każdy podjazd kiedyś się kończy i ma tę zaletę że po nim jest szybki zjazd. Przed Starą Lubownią sfotografowałem piętrzący się nad nią średniowieczny zamek, a następnie skręciłem na zachód i droga upływała choć nie obyło się bez kilku podjazdów.

Lubowniański zamek

Zbudowany na początku XIV wieku,przez znane węgierskie rody - Omodejów i Drugethów. W roku 1412, po podpisaniu przez władców Węgier i Polski traktatu o pokoju węgierski król Zygmunt Luksemburski przekazał polskiemu władcy Władyslawowi II Jagiellońskiemu w zastaw za 37 000 kop praskich groszy, Lubowniański Zamek i 16 spiskich miast. W latach 1412- 1769 zamieszkiwali na zamku polscy starostowie, zarządzający darowanymi ziemiami Spisza. W latach 1655- 1661 na zamku były przechowywane polskie klejnoty koronne. (źr. http://www.staralubovna.sk/)